-
Piątek, 30 września 2011
-
[^achaja] śmierdzisz, nie ma odlotu, kasy ubywa i głód cię zżera
-
[^achaja] więcej sensu jest w alkoholu czy narkotykach... ale w papierosach nie ma ani grama sensu
-
zastanawiam się po jaką cholerę ja palę... zaczynam dostrzegać coraz więcej bezsensu w tej czynności...
-
[^achaja] piątek i ten dzień z serii... nie wiadomo kurwa co będzie... wiadoma jest tylko praca... a po za tym nic
-
żeby się wyspać, potrzebuję dwie noce i dwa dni snu... a potem potrzebuję jeszcze 12 godzin żeby się wybudzić :D i nabrać sił
-
-
Poniedziałek, 26 września 2011
-
[^achaja] xD to już trzecia tego typu sytuacja...
-
moje ego znowu urosło..Moi znajomi z rodzimych stron mają większe szanse na dostanie pracy w różnych miejscach w polsce i poza , bo mają mnie w znajomych na fb
-
[^achaja] siedziałam cicho, i teraz mogę podsumować ten czas... Było cudownie... Tak minął nasz rok, po pierwszym spotkaniu
-
#kurwa jaki to był dobry weekend! bałam się o tym napisać nawet kładąc się spać, bo znając nieprzewidywalność wydarzeń i to co się dzieje jak cokolwiek pochwalę
-
-
Niedziela, 25 września 2011
-
jestem dobrą aktorką... potrafię nabrać nawet samą siebie.
-
-
Czwartek, 22 września 2011
-
aż nie wiem co napisać... chcę cofnąć się o rok i znowu to przeżyć. brakuje mi tego...
-
-
Poniedziałek, 19 września 2011
-
[^achaja] możemy mówić co chcemy... ale zawsze nam to łechta samoocenę :P
-
[^achaja] teksty typu,co tu przyjeżdżasz to piękniej wyglądasz:Dalbo że jestem jedyną osobą która się nie starzeje,tylko ciągle lepiej wyglądam
-
największy pozytyw jak wracam w rodzime strony to, to jak ludzie robią takie oczy OO :) i jak im opada szczęka :D fakt troszkę się zmieniłam.
-
-
Sobota, 17 września 2011
-
wczoraj sprzątałam cały dzień przed przybyciem gości... I jakby ktoś zobaczył to co ja, teraz... Dawno nie widziałam takiego syfu po imprezowego...
-
-
Wtorek, 13 września 2011
-
[^achaja] jak uczucie zadowolenia z tego co się robi, fajnie znaleźć coś co chce się robić...
-
mogę narzekać, naprawdę wychodzę z siebie w Warszawie i kiedyś będę mówić że wiele kosztowało mnie sił dojście do celu...Ale dojdę, bo nie ma nic cudowniejszego
-
no to dziś się działo... Całe studio postawione na nogach, bo dziś witaliśmy Marka Konrada... nierealna jest wspaniałość jego osoby... Nie umyję już nigdy ręki
-
-
Sobota, 10 września 2011
-
ale jestem wkurwiona. Jedyny minus tego miejsca, jest taki że w takich chwilach, nie mam dokąd ucieci, i odetchnąć... Więc frustracja we mnie narasta...
-
-
Środa, 7 września 2011
-
[^achaja] a dziś znowu czekam... i boję się.
-
rok temu, byłam bardzo szczęśliwa, ale byłam pewna że mogę być jeszcze bardziej... Jesteśmy ludźmi, jesteśmy pyszni i nigdy nie mamy dość...
-
[^achaja] w jaki sposób schudnąć, to teraz nie wiem jak przytyć :(
-
ehhh. Kiedyś miałam problem z wagą... Miałam kilka kilogramów za dużo... a teraz mam znowu problem bo mam kilka kilogramów za mało i tak samo jak nie wiedziałam
-
-
Piątek, 2 września 2011
-
i hasło przewodnie dzisiejszego dnia "Ja pierdolę" więc pierdolę dalej i pierdolę teraz wszystko i idę spać. Weekend
-
miał być długi dzień... i wieczór, jest to co zawsze... Ale zaskoczenie było, jak zawsze na tym stażu...
-
[^achaja] dlaczego im jesteśmy starsi tym bardziej podejrzliwie podchodzimy do życzliwości?
-
dzisiejszy dzień mnie na pewno zaskoczy, jak bardzo i czy pozytywnie albo negatywnie... Niestety będę wiedzieć na samym końcu.
-

