-
Wtorek, 31 stycznia 2012
-
[^achaja] a co do wczorajszych dolegliwości i tego co dzieje mi się do tej pory...Nie zdziwiłabym się jakby moje serce już miało po prostu dość
-
Nie mam sił nawet wyjść do lekarza, a muszę wyjść. Wyglądam pewnie jak 7 nieszczęść
-
konam, konam tutaj... Mam tylko w sobie na szczęście dobre wspomnienia z tygodnia u M. Muszę jakoś wytrwać
-
-
Niedziela, 29 stycznia 2012
-
to taki przedsmak tego co będzie w domu... Już muszę wziąć tabletkę żeby zasnąć i nie myśleć... Już nie mam sił płakać.
-
jestem dziś kompletnie poskładana..Już boję się tego co będzie jutro. Znowu kurwa stąd jadę, Poczucie psa, oddawanego z miejsca na miejsce mnie chyba nie opuści
-
udało mi siętrochę o tym porozmawiać... Jest mi lżej
-
[^achaja] nie da się tego pojąć, ani nazwać... Chciałabym chociaż o tym porozmawiać, ale nie wiadomo jak? Kurwa mać!
-
nic nie rozumiem... im dłużej się nad tym zastanawiam tym bardziej fiksuję... Dlaczego godzimy się na coś takiego? nawet to nie jest sprawa godzenia się
-
-
Sobota, 28 stycznia 2012
-
nie wiem jak przełknąć, oswoić się itp... z świadomością że nie jestem i nie będę kochana.
-
-
Piątek, 27 stycznia 2012
-
[^achaja] pod wpływem rodzicielskiego autorytetu :)
-
[^achaja] dowiedziawszy się że wokalista jest żydem ( Tak jestem z Oświęcimia) Człowiek jest głupi kiedy jest młody i kiedy jest jeszcze
-
[^achaja] zupełnie nie rozumiałam tekstów, ale twardo ich słuchałam, ale jak szybko zaczęłam ich słuchać, tak szybko się ich wyrzekłam
-
kupiłam ich kasetę kiedy miałam 12 lat dlatego bo podobała mi się ta piosenka
-
i znowu jest przyjemnie na #Vh1 #słucham
mmmmmmm mmmmmmmm :)
-
-
Czwartek, 26 stycznia 2012
-
[^achaja] a gdzieś, czuję w kościach... że tak nie jest.
-
[^achaja] obchodzi mnie tylko jedna osoba... I wiadomo kto to jest. Tylko niestety też chciałabym być jedyną osobą która go obchodzi...
-
dziś kurwa, nagle wszyscy się mną interesują... dlaczego sami mężczyźni? jak mam ich w głęboko w dupie, a nawet nie tam, bo byłaby to przyjemność dla nich
-
a po za tym to dziś mamy okrągłą rocznice...2 lata, kiedy przyznałam się do lat 80tych :)))) o to link do mojego ówczesnego blipnięcia [^achaja]
-
gdybym nie miała tak okropnego słownictwa, to mogłabym prowadzić takie audycje radiowe,jako dwudziestokilkoletnia laska, mogłabym uświadamiać młodzież :)
-
naprawdę byłam nienormalna...jakim cudem znam to z dzieciństwa... i jak na koniec lat 90tych to brzmieli egzotycznie
-
-
nic tylko się dziś upić whisy, palić... pisać i słuchać muzyki lat 90tych...
-
[^achaja] lat od pierwszych wspomnień do 98roku...ehhh Dobrze też że mogę to pisać u M.
-
jak napiszę życiorys, który muszę zdać do wtorku, to może wyjdę faktycznie z siebie... I jak idealna jest muzyka której teraz słucham,prawie idealna do opisania
-
[^achaja] And if you think that I don't make too much sense, That's because I'm broken minded
-
[^achaja] And if you think that I've been losing my way, That's because I'm slightly blinded
-
[^achaja] mogłabym wyjść z środka na zewnątrz... wykrzyczeć te słowa...
-
ależ to jest aktualne!!!! #słucham
refren, może być teraz moim hymnem. -
[^achaja] wiem że się powtarzam, ale przynajmniej nie jęczę :)
-
[^achaja] wielu może się nie zgodzić, ale dla mnie ostatnie dziesięcioletnie gdzie faceci w długich włosach byli facetami a nie cipami ;)
-
[^achaja] dlaczego #kurwa nie byłam nastolatkiem albo nie miałam 20 lat w latach 90tych! choć i tak dobrze że się w nich wychowywałam.
-
dawno nie polecałam :) ale zdarzyła się wyjątkowa okazja. Kto ma #vh1 i lubi lata 90te niech lepiej szybko sobie przełączy. Rarytasy #polecam
-
serce się kraja... i też mi się chce płakać, kiedy widzę jak cierpi...
-
-
Środa, 25 stycznia 2012
-
poczeka do wieczora :)
-
[^achaja] biorąc pod uwagę wszechogarniający syf... przydałoby się coś z tym zrobić :) Mam nadzieję że to nie będzie koniec świata, jak to
-
A teraz trochę mi głupio, jest tak cicho przyjemnie, aż nie mogę uwierzyć. Mam ochotę przeleżeć cały ten dzień... tylko właśnie dlatego mi głupio...
-
wczoraj, kiedy jechaliśmy samochodem do domu.... kilka razy zbierało mi się na płacz ze szczęścia, na szczęście jakoś się pohamowałam.
-
-
Poniedziałek, 23 stycznia 2012
-
codziennie myślę o upiciu się, ale dziś ta myśl jest najsilniejsza... Bo nie mogę już znieść dnia... Kurwa pomocy!
-
-
Niedziela, 22 stycznia 2012
-
Czwartek, 19 stycznia 2012
-
Niedziela, 15 stycznia 2012
-
jak się przebudzę, będę potrzebowała to wszystko co wpada mi teraz do głowy.
-
po za tym, czasami, ale tylko czasami nie mogę wyjść z własnego podziwu, jakie mi przychodzą do głowy pomysły na książki, spisuję to, bo kto wie...
-
jestem teraz sama w domu, w tej chwili szczęścia, staram sobie jakoś dogodzić, czyli winko, papierosek... i kontempluję w samotności oczywiście
-
