-
Wtorek, 29 maja 2012
-
nie rozumiem siebie, nie rozumiem reakcji mojego ciała i tego całego strachu... Nie panuję nad tym... Nienawidzę tego, nienawidzę siebie!
-
-
Czwartek, 24 maja 2012
-
ale to była cisza przed burzą... bo nerwy się pojawiły... wszystko mam w środku ściśnięte
-
niepokoi* [^achaja]
-
[^achaja] normalne sytuacje i moje spokojne zachowania to rzecz nienormalna :)
-
I nie pokoi mnie mój spokój związany z jutrzejszą rozmową kwalifikacyjną, powinnam sikać i srać ze strachu... A może ten spokój i dystans jest normalny? Cóż...
-
o cholerka... padam na pyszczek a jeszcze jedna trzecia boku domu do malowania... Muszę się spieszyć bo zaraz komary nie dadzą mi żyć!
-
dobry tekst "Twoje zdanie tak bardzo mnie jebie że zaraz dojdę" :)))
-
-
Wtorek, 22 maja 2012
-
dlaczego jeśli chcesz zrobić tak zwany dobry uczynek, to za to dostajesz po dupie? Jest mi kurwa niedobrze... porzygam się i zwariuje do niedzieli
-
-
Poniedziałek, 21 maja 2012
-
Ciężko mi się pisze CV, bo trudno zrobić coś z niczego :)
-
-
Niedziela, 20 maja 2012
-
i cała praca jaką włożyłam w siebie... poszła się jebać...
-
-
Sobota, 19 maja 2012
-
pierdolę... nie idę.
-
-
Piątek, 18 maja 2012
-
:))) takie niespodzianki mogę mieć zawsze... byłoby super gdyby przyjechał :))) mało powiedziane super... super hiper mega zajebiście :D
-
-
Sobota, 12 maja 2012
-
pokaże*
-
radzić
-
[^achaja] to kiedyś urośnie ten wrzód do ogromnych rozmiarów i stanie się wielkim problemem... czas pokarze jak w przyszłości będę sobie z tym
-
wiedziałam że tak będzie, to dlaczego się łudziłam? eh... są takie sytuacje, kiedy jest to bardzo bardzo niewygodne i jak jestem ugodowa i tolerancyjna,
-
[^achaja] znowu dają o sobie znać.
-
znowu dzieje się to samo.
-
tygodniu, dwóch i tak wyrastają... to samo tyczy się pewnych kurw. Myślisz że pewne sprawy są już za Tobą, pozbyłeś się problemu, ale po jakimś czasie...
-
niektóre kobiety są jak chwasty z którymi męczę się w ogrodzie... Wyrywasz je, starasz się z korzeniem z nadzieją że już nie wyrośnie w tym miejscu, ale po
-
-
Piątek, 11 maja 2012
-
zadziwiające jest też to,jak czasami niesamowite jest przeczucie. W tym wypadku moje przeczucie mnie nigdy nie myli, ale nigdy też nie przestanie mnie zadziwiać
-
dobrze że mam to jedno jedyne miejsce, gdzie mogę napisać... Kurwa! Ja pierdolę... Są sucze, które przyjemnością obdarłabym ze skóry...
-
-
Piątek, 4 maja 2012
-
marzę tylko o tym aby się położyć... od wczoraj mogłabym nie wstawać z łóżka.
-
-
Wtorek, 1 maja 2012
-
głupio mi tak leżeć bezczynnie... ale moja robota zacznie się dopiero o 18stej, jak nie będzie już takiego upału :( puki co jest mi strasznie głupio...
-
-
Piątek, 27 kwietnia 2012
-
Czwartek, 26 kwietnia 2012
-
[^achaja] bardzo to boli. No nic... znowu jestem ściągnięta na ziemię
-
kurwa... nie mogę czuć się zadowolona, bezpieczna i czuć się pewnie... bo wtedy zapominam o całym cyrku. A to sprawia że jak mi coś przypomni o nim, to wtedy
-
ależ mi się nic nie chce... a przydałoby się teraz chałupę trochę ogarnąć bo przez te chwasty ją zaniedbałam. Jestem myślami już o jutrze... zacznę opalanie :)
-
[^achaja] ostatnie na ten tydzień, góra na dwa tygodnie... bo niestety tę wojnę będę toczyć do jesieni ;(
-
kawa wypita... ostatnie starcie z chwastami czas zacząć!
-
-
Wtorek, 24 kwietnia 2012
-
[^achaja] lub przez internet... niż kiedy jesteśmy razem. Strasznie to dziwne
-
naprawdę czuję dziś jeden wielki wkurw... uspokoiłoby mnie trochę czułości... mam czasami wrażenie że dostaję jej więcej kiedy się nie widzimy, telefonicznie
-
[^achaja] to tak trzyma mnie do dziś... Oddałabym wszystko żeby cofnąć czas o te dwa lata i żeby nie iść w pewne miejsce... byłoby lepiej
-
[^achaja] i dzięki archiwum blipa, wiem że to było dokładnie dwa lata temu, nie 22.04 a 24.04... eh... jak mnie zablokowało wtedy,
-
myślałam że rocznica wielkiego szoku z przed dwóch lat minęła dwa dni temu i o niej zapomniałam, dziś moja podświadomość jednak sama mi podsunęła tę myśl
-
szykuje się klub żonatych facetów (niektórzy w trakcie rozwodu inni przed) i ich konkubin... dlaczego to mnie tak wkurwia?
-
-
Poniedziałek, 16 kwietnia 2012
-
o rany ........... :) aż mnie brzuch boli z podniecenia i ze szczęścia
-
-
Piątek, 13 kwietnia 2012
-
..................
-
-
Środa, 11 kwietnia 2012
-
czuję się jak przed laty... kiedy w nocy nie spałam, a kiedy dochodziła 7am ja postanawiałam położyć się spać. Ciekawe czy i tym razem mi się to uda
-
-
Poniedziałek, 9 kwietnia 2012
-
smutno... bardzo smutno :(
-
-
Piątek, 6 kwietnia 2012
-
tak było... napisałam kiedyś coś podobnego
-
